Kosmetyki BELL- kosmetyki doskonałe dla każdej kobiety

By Ada testuje - czerwca 30, 2017


Witajcie Kochani!



Za oknem, coraz cieplej, ale my nie poddajemy się tym egipskim temperaturom. Dalej wyglądamy pięknie i olśniewająco. Oczywiście bez odpowiednich pomocników byłoby to niemożliwe. Powracamy jeszcze do doskonałych kosmetyków BELL. Pośród nowości z BELL Secretale znalazłam przepiękne, matowe i naturalne róże. Ich kolorystyka jest świetna i muszę przyznać, wielki ukłon za to w stronę producentów BELL. Kolory są cudowne! Każda z Was na pewno znajdzie swój ulubiony i dopasuje do swojej karnacji. Dają one niesamowite rozświetlenie i tak naprawdę swobodnie możemy je stosować, jako cień do oczu. Wtedy również prezentują się pięknie. Mimo tego, że są matowe, dają doskonały satynowy efekt. Dzięki temu wyglądamy promieniście! Kolorem różu, który podbił moje serce, jest satyn pink, czyli odcień 04. W sumie dostępnych jest pięć odcieni od żywych, po właśnie takie, bardziej popielate. Bardzo łatwo się aplikują i wyglądają cudownie. Myślę, że jest to też, dlatego, że nie posiadają połysku. Dla mnie jest to ogromny plus, tym bardziej że róże z połyskiem nie każdemu pasują i nie każdy je lubi. Dla mnie róże są fenomenalne!





Następną nowością, która bardzo mnie zaciekawiła, jest modelujący, hipoalergiczny róż. Jest doskonały na wykończenie idealnego makijażu. Dostępnych jest kilka wersji kolorystycznych, jednak dla mnie 02 jest rewelacyjny. Róż bardzo łatwo się aplikuje i pięknie wygląda. Niestety uważam, że nie jest zbyt trwały, w porównaniu z innymi markami. Widać znacząca różnicę. Mimo to jest dla mnie doskonały. Używam go w chwilach, kiedy chcę wyglądać świeżo, lekko i naturalni. Na cały dzień poza domem bez poprawek niestety nie da rady. Tak jak wszystkie produkty BELL pięknie się prezentuje. Efekt po zastosowaniu jest cudowny. Dla mnie świetny jednak myślę, że trzeba go trochę dopracować.

Jeżeli marzycie o pięknie, rozświetlonej cerze, ten produkt jest właśnie dla Was. Ostatnia z otrzymanych nowości z serii BELL hypoalergenic, czyli rozświetlacz do twarzy i ciała. Jest doskonałym wykończeniem każdego makijażu, ale nie tylko. Moim ulubieńcem jest kolor numer 02 i najbardziej przypadł mi do gustu. Kosmetyk doskonale podkreśli kości policzkowe, czy grzbiet nosa. Będziemy wyglądać pięknie, świeżo i olśniewająco. Produkt dedykowany dla kobiet, które chcą zachować młody i świeży wygląd. Formuła zawierająca pigmenty perłowe daje efekt subtelnego, naturalnego rozświetlenia cery. Dodatkowo dzięki emolientom wygładza skórę. Jak wszystkie produkty BELL ma piękną strukturę. Znajduje się w okrągłym opakowaniu z solidnym zamknięciem. Kolor 02 to kolor piaskowy, doskonały do trochę ciemniejszej, mieszanej karnacji. Atutem produktu jest to, że nie posiada żadnych drobinek i bardzo łatwo się aplikuje. Nałożony na kości policzkowe tworzy piękną „à la mokrą” taflę rozświetlenia. Rozświetlacz bardzo ładnie ożywia twarz i podkreśla obszary twarzy, w które został nałożony. Bardzo dobrze utrzymuje się na powierzchni, jednak uzyskany efekt zależny jest od ilości nałożonego produktu. Po jakimś czasie ciut blednie, jednak pozostaje na skórze na długi czas. Produkt jak sama nazwa wskazuje, można stosować także na ciało. Myślę, że świetnie sprawdzi się w okresie letnim do podkreślenia obojczyków, czy ramion. Według mnie produkt jest doskonały. Nadaje świeżość i młodzieńczy blask. Dla mnie rewelacja!





Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z poznanych produktów. Jestem pod wielkim wrażeniem ich jakości i różnorodności. Oczywiście znalazły się drobne niedoskonałości, ale przecież nikt nie jest idealny. Kilka produktów zostanie ze mną na stałe i w przyszłości na pewno ruszę po nie do sklepu. Dla mnie są to doskonałej jakości produkty, a do tego w niskich cenach. Dla mnie strzał w dziesiątkę.
http://bell.com.pl/
                                                                                                                   Buziaczki, testerka Adrianna

  • Share:

Może Ci się spodobać

3 komentarze

  1. Kiedyś kupowałam kosmetyki ten marki. Ostatnio, po kilku latach skusiłam się na ich lakier do paznokci, który okazał się pomyłką, która nie chce schnąć. Zdecydowanie bardziej wolę KIKO Milano lub Golden Rose, a jak są promocje to tym bardziej można kupić dobre kosmetyki w przystępnych cenach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam róż hypoallergic i jest fajny, chociaż słabo napigmentowany, muszę nakładać kilka warstw

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak w makijażu nie zwracałam specjalnej uwagi na róż i jak akurat był pod ręką to użyłam, ale jak nie to nie sprawiło mi to wielkiej różnicy, to ostatnio mega podoba mi się efekt różu na policzkach i używam go ile się da xD Na razie w dyspozycji mam jeden z paletki z WIBO, ale chętnie pobawię się innymi kolorami i myślę, że te z bell nadadzą się idealnie <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)